Myślałem, czy by nie napisać relacji z niedawnej podróży na Maltę i umieścić ją w dziale „Podróże z historią”. Niestety, ze smutkiem zauważam, że nie bardzo byłoby o czym pisać. Jeśli Malta uchodzi za jeden z najbardziej katolickich krajów w Europie, to znaczy, że z katolicką Europa jest bardzo niedobrze. Powierzchownie owszem – na ulicach i w domach królują symbole chrześcijańskie, coraz bardziej jednak pozbawiane treści. Na mszę w jednym z kurortów przyszło sporo ludzi, fakt, ale większość z nich nie uklęknęła nie tylko na podniesienie przed komunią, co jest powszechne choćby we Włoszech, ale nawet i na przeistoczenie! Z kolei na mszy w katedrze w stolicy Malty – Valettcie, było bardzo niewielu ludzi, głównie starszych. Na uliczce Rabatu – największego miasteczka mniejszej wyspy-siostry Malty – Gozo, uraczyła mnie swym widokiem ufundowana przez rząd tabliczka informująca o przyjazności Malty dla… homoseksualistów. Całości obrazu dopełnia wszechobecny bałagan, zarówno urbanistyczny, jak i zwykłe, nieposprzątane śmieci, liczne niszczejące zabytkowe domy. Zdaje się, że wszelka produkcja, w tym produkcja rolna i rybołówstwo umarły na Malcie. W XIX wieku obie wyspy prawie w całości były pokryte bawełną – dziś zdaje się, że żyje się tam głównie z turystyki i zysków z posiadania jednego z bardziej liberalnych praw morskich na Świecie i w konsekwencji jednej z największych liczb zarejestrowanych statków pod swoją banderą. Smutny to obraz, dlatego postanowiłem spojrzeć jednak nieco w przeszłość i przypomnieć historię pewnej organizacji, której Malta zawdzięczała okres swojej największej świetności.

Około 1020 roku grupa kupców z południowowłoskiego miasta Amalfi (będącego wówczas niezależną republiką kupiecką) odbudowała, zburzony w roku 1005 przez fatymidzkiego[1] emira klasztor i szpital Świętego Jana Chrzciciela, znajdujący się tuż obok Bazyliki Grobu Świętego w Jerozolimie. W czasie I krucjaty jego przeorem był brat Gerard, benedyktyn, któremu jako jednemu z niewielu Chrześcijan udało się pozostać w obrębie murów miasta w czasie oblężenia i który w jego trakcie służył pomocą chorym i rannym wszystkich wyznań. Po wyzwoleniu Świętego Miasta i powołaniu Królestwa Jerozolimy brat Gerard postarał się o zatwierdzenie przez papieża nowego zakonu, opartego częściowo na regułach św. Benedykta z Nursji i św. Augustyna z Hippony, którego zadaniem byłaby troska o chorych i obsługa wspomnianego szpitala. Tak powstał Zakon Szpitala św. Jana w Jerozolimie. Po śmierci brata Gerarda, który został ogłoszony błogosławionym kościoła katolickiego, jego następcą został Rajmund du Puy, który do zadań zakonu dołożył ochronę zbrojną pielgrzymów zmierzających do miejsc świętych i tym samym sprawił, że stał się on drugim (obok Zakonu Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona, czyli templariuszy) zakonem rycerskim, wkrótce zresztą gałąź zbrojna stała się dominującą i z niej wywodzili się wszyscy późniejsi wielcy mistrzowie. Joannici (bowiem tak w skrócie zwano członków zakonu, drugą przyjętą nazwa zwyczajową, zwłaszcza w języku angielskim, są szpitalnicy) stali się jedną z głównych sił zbrojnych Królestwa Jerozolimy, w przeciwieństwie do zwykłych rycerzy feudalnych, troszczących się o swoje włości i rodziny, zawsze gotową do walki. Pod koniec dwunastego wieku szpitalnicy liczyli już prawdopodobnie kilkuset rycerzy, może nawet 500. Monarchowie Europy nie skąpili im nadań, dzięki którym bracia mogli utrzymywać swój szpital oraz siłę zbrojną (w Polsce –  na Śląsku dobra zakonne pojawiły się już w pierwszej połowie XII wieku). W tym też czasie Joannici zbudowali i potem strzegli twierdzę zwaną Krak de Chevaliers – ze starofrancuskiego „zamek rycerzy”. Była to wówczas jedna z największych i najlepiej ufortyfikowanych twierdz na Świecie. Cały czas jednak Joannici opiekowali się chorymi w swoim szpitalu, który był wzorem higieny i opieki nad chorymi. Mieściło się w nim do 2000 łóżek, cały czas przyjmowani byli potrzebujący niezależnie od wyznania. Wielu pielgrzymów było pod wrażeniem jego organizacji i wyposażenia. Joannici prowadzili również coś w rodzaju „pogotowia ratunkowego” – posiadali osobną służbę trudniącą się opatrywaniem chrześcijańskich rycerzy na polu bitwy oraz ich transportem, za pomocą wołów, osłów, czy wielbłądów do Jerozolimy, a gdy było trzeba, rycerze odstępowali pacjentom swoje własne konie i szli pieszo. Według jednej z relacji,  po bitwie pod Montgisard[2] zebrali z pola bitwy 750 ciężko rannych Chrześcijan!

foto89

błogosławiony Gerard, założyciel zakonu Joannitów

61294883

twierdza Krak des Chevaliers

Niestety, w 1187 roku pod Hittin armia Królestwa Jerozolimy została doszczętnie rozbita przez Saladyna. Muzułmanie tak nienawidzili, a zarazem bali się rycerzy zakonnych, że natychmiast ścieli wszystkich 200 rycerzy zakonnych: Joannitów i Templariuszy, którzy dostali się do niewoli. W tym samym roku sułtan Egiptu zdobył Jerozolimę, zaś Szpitalnicy musieli przenieść swoja siedzibę do Akki – portu u wybrzeży Ziemi Świętej. Krak des Chevaliers broniło się dużo dłużej – aż do 1271 roku. W końcu, w 1291 r. padła i Akka, ostatnia twierdza Krzyżowców, zdobyta przez Mameluków[3] z Egiptu. Joannici ewakuowali się na, będący we władaniu ostatniego króla Jerozolimy, Cypr. W łonie zakonu zaczęła jednak kiełkować idea, by, wzorem Zakonu Krzyżackiego [4] utworzyć własne państwo, co zagwarantowałoby jego niezależność i pozwoliło na lepsze spełnianie obowiązków. Wybór padł na Wyspę Rodos, u wybrzeży Azji Mniejszej, którą Rycerze odbili w 1309 r. z rąk  bizantyńczyków. Stolica Wyspy stała się silnie ufortyfikowaną twierdzą i bazą wypadową dla zakonu, który w międzyczasie stworzył całkiem silną flotę, która nękała tureckie, arabskie i berberskie porty oraz konwoje i ochraniała chrześcijańskie statki przed muzułmańskimi piratami. W 1344 roku Joannici zdobyli Smyrnę (tur. Izmir), bardzo ważny i bogaty port i utrzymali go aż do roku 1402. Jednocześnie jednak nadal pamiętali o pierwotnym celu swojego zakonu, fundując i utrzymując na Rodos równie profesjonalny szpital, co w Jerozolimie. Ich wyspa stała się również bezpiecznym przystankiem dla Chrześcijan na szlaku pielgrzymkowym do Ziemi Świętej.

Tymczasem jednak Europie zaczęła zagrażać nowa potęga Muzułmańska – Turcy Osmańscy [5]. W 1453 r. zdobyli oni Konstantynopol i ustanowili go swą stolicą. W 1480 r. Sułtan Mehmed II, zdobywca Bizancjum wysłał flotę 160 okrętów przeciwko Joannitom. Mimo przytłaczającej przewagi (armia muzułmańska liczyła co najmniej kilkanaście tysięcy żołnierzy, według niektórych przekazów nawet 70.000, armia Joannitów najwyżej 4.000 w tym około 500 rycerzy) turkom nie udało się przez trzy miesiące zdobyć wyspy i w końcu armia, w opłakanym stanie, praktycznie z zerowym morale, wycofała się do Konstantynopola. Sułtan nie krył złości i planował kolejną wyprawę, ale szczęśliwie zmarł w najbliższym roku i jego plany nie zostały zrealizowane. Dopiero w 1522 r., prawnuk Mehmeda – Sulejman Wspaniały osobiście poprowadził nową inwazję (jego armia liczyła ponoć aż 200.000 żołnierzy). Po pół roku ciężkiej walki, nie mogąc liczyć na odsiecz, ówczesny wielki mistrz, pod presją lokalnego mieszczaństwa, które obawiało się splądrowania wyspy i obrócenia jej mieszkańców w niewolę w wypadku jej zdobycia, zgodził się poddać Rodos, ale na honorowych warunkach – Joannici opuścili wyspę z bronią, pod podniesionymi sztandarami. Sulejman zobowiązał się zaś do poszanowania dobytku mieszczan i zagwarantował, że żaden kościół nie zostanie zbezczeszczony, zniszczony ani zmieniony w meczet.

552px-siegeofacre1291

Joannici broniący Akki w 1291 r.

konrad_von_grc3bcnenberg_-_beschreibung_der_reise_von_konstanz_nach_jerusalem_-_blatt_20v-21r

Miasto Rodos pod rządami Joannitów.

Wydawało się, że to koniec potęgi Zakonu. Tak się jednak nie stało. Wkrótce Joannici otrzymali nową siedzibę, w której utrzymali się dłużej niż w którejkolwiek z poprzednich i z którą są dziś najlepiej kojarzeni. Na ten temat jednak więcej – w kolejnej części tego wpisu (już wkrótce!). C.D.N.

[1] Fatymidzi – szyicka dynastia kalifów Kairu, rządząca od dziewiątego do dwunastego wieku w Maghrebie, Egipcie i Syrii. Do roku 1071, kiedy utracili ją na rzecz Turków Seldżuckich, kontrolowali Jerozolimę, po czym odbili ją na krótko w 1098 (już w roku następnym Święte Miasto zostało wyzwolone przez krzyżowców).

[2] Bitwa pod Montgisard – stoczona 25. listopada 1177 roku, pomiędzy armią 16-letniego, chorego na trąd króla Jerozolimy Baldwina IV a siłami sułtana Egiptu zwanego Saladynem, jedno z najbardziej błyskotliwych zwycięstw Krzyżowców w historii. Śmiertelnie chory król, z zabandażowanymi rękami, osobiście poprowadził szarżę swoich kilkuset rycerzy, wspieranych prze kilka tysięcy piechoty, na wielotysięczną (według przekazu z epoki liczącą 26.000), acz rozproszoną armię Saladyna i rozniósł ją doszczętnie. Do śmierci Króla Trędowatego Saladynowi nie udało się już podjąć żadnej skutecznej inwazji na królestwo.

[3] Mamelucy – początkowo określenie elitarnych oddziałów muzułmańskich werbowanych spośród niewolników. W roku 1250 dokonali oni przewrotu w Sułtanacie Egiptu, obalając (założoną przez Saladyna) dynastię Ajjubidów, od tego czasu zwykło się nazywać ich państwo Sułtanatem Mameluków. W 1517 r. zostało ono podbite przez Turcję Osmańską.

[4] Właściwie Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie, założony w Akkce w 1191 r. . Od 1228 r., wychodząc od nadanej im przez Konrada księcia Mazowsza ziemi chełmińskiej, budował własne państwo w Prusach (po 1237 r. i Unii z Zakonem Kawalerów Mieczowych również w Inflantach), dzięki poparciu cesarza i papieża skutecznie uniezależniając się od piastowskiego księcia, którego początkowo był lennikiem.

[5] Osman był wodzem małego tureckiego państewka wokół miejscowości Söğüt, jakich wiele powstało na gruzach osłabionego przez waśnie wewnętrzne i najazdy mongolskie w XIII wieku Sułtanatu Rumu (czyli Rzymu) ze stolicą w Ikonium, założonego przez Turków Seldżuckich w 1071 r. W ciągu czternastego wieku potomkowie Osmana zjednoczyli pod swym panowaniem większość tureckich państewek w Azji Mniejszej i wdarli się do Europy, zajmując między innymi Adrianopol (i czyniąc go swoją stolicą), odnieśli wielkie zwycięstwo nad Serbami na Kosowym Polu oraz pobili armię Krzyżowców z zachodniej Europy pod Nikopolis.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Z dziejów Christianitas #2 – Lekarze, rycerze, żeglarze (1)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s